Cham z kulą w głowie
Ziemowit Szczerek — Literatura

A i tu, na tym polskim pograniczu z tak zwaną Europą – ciche wioski, biało malowane, drewniano-murowane, śpią przy kruszącym się już asfalcie położonym dawno temu za alianckie, przy szutrowych dróżkach, między rudymi pniami sosen, na żółtych latem, a jesienią rozbłoconych piaskach pokrytych opadłym igliwiem. A za Mazowszem już tylko Polesie, jeszcze większy koniec świata, gdzie hipsi jeżdżą żyć zgodnie z naturą i zapuszczać kołtuny, jak Aborygeni, jak Poleszucy. A szczególnie po tym, jak odkryli, że takie same mają rastamani z Jamajki grający rege.