– Cud! – powtórzył. – Ja, na ten przykład, miałem chory żołądek, co zjadłem, bóle takie, bieganie wte i wewte, że, za przeproszeniem, na drugą stronę mnie przewracało. Chodziłem w Wałbrzychu do przychodni, jeździłem do Wrocławia, do profesora, leki takie srakie diety pierdoły samą marchew jak królik miałem jeść skażone wszystko spaprane piwo wódkę z proszku teraz robią zamiast chmielu czy żytka proszek sypią pani pójdzie do gorzelni zobaczy siostrzeniec tam robi i mówi proszek sypią mieszają takie porządki w naszym kraju jak tu być zdrowym poszłem do przychodni mówią ciąć to do Wrocławia do profesora ciąć a ciąć to wiadomo proszę panią pociąć można pociąć łatwo każdy się do cięcia rwie ale co potem potną i nogami do przodu wywiozą już niejeden dał się pociąć no to ja do ordynatora a bez koperty do ordynatora nie pójdziesz mówię panie ordynatorze jakby się może coś bez cięcia dało wziął popatrzył i ciąć mówi bez cięcia nie da rady ajanatopanieordynatorze.