Córka fałszerza. Tom 1
Joanna Jax — Literatura

Kiedy Ismael Kellerman postawił na kontuarze biały serwis kawowy z delikatnej chińskiej porcelany, a Rosenblum zaczął go wnikliwie oglądać, ojciec ścisnął dłoń Judith tak mocno, że zapiszczała z bólu. Zawsze to robił, gdy czekał na ofertę handlarza, ale kiedy padała propozycja zapłaty, przyjmował ją bez mrugnięcia okiem, bo chyba nie potrafił się targować jak inni, którzy także sprzedawali w tym miejscu precjoza, srebrne sztućce czy porcelanowe cacka. Dopiero gdy wychodzili z kantoru, zamienionego w ostatnim czasie na lombard, ojciec zaczynał sarkać i nazywał właściciela interesu złodziejem i kanciarzem.

Na Kurfürstendamm, gdzie mieścił się lokal Rosenbluma, zawsze było tłoczno i głośno. Zapewne dlatego, że znajdowało się tutaj mnóstwo sklepów, banków i przybytków kultury. Judith lubiła ten gwar i ciekawie rozglądała się dookoła, obserwując wystawy i mijanych po drodze ludzi. Tego dnia jednak czuła jedynie lęk. Być może za sprawą ciemnych chmur, złowrogo wiszących nad miastem, a może z uwagi na to, że sprzedali już wszystko, co posiadali i przyjdzie im teraz umrzeć z głodu.