– To, co pan słyszy. Wszystkie dodatki specjalne piszą o tym. Arcyksiążę Ferdynand nie żyje!
– Ależ to jest… – Wszyscy stali jak skamieniali, aż wreszcie Filip wymamrotał niewyraźnie:
– Następna wojna wybuchnie z powodu jakiejś śmiesznej błahostki na Bałkanach.
– Co?
– To Bismarck. Tak powiedział kiedyś Bismarck. – Alex wykrzywił twarz w dziwnym grymasie. – Śmieszna błahostka na Bałkanach! No, przyjaciele, zdaje mi się, że to jest właśnie to. A więc dobranoc.
To mówiąc, włożył na głowę kapelusz i pogwizdując, zszedł po schodach. Na korytarzu rozgorzała gwałtowna wymiana zdań.
– W Serbii i Chorwacji wrzało już zbyt długo. Austria nie pozwoli sobie na taką prowokację.
– A my jesteśmy związani z Austrią przymierzem. Z drugiej strony nikt nie wie, czy rząd serbski nie przyłożył do tego ręki, a z powodu jednego zamachowca…
– Mój ojciec zawsze powtarzał, że jeśli wybuchnie wojna, to tylko na granicy francusko-niemieckiej, bo Niemcy nigdy nie pogodzą się ze stratą Alzacji-Lotaryngii.
– Sądzę, że twój ojciec ma rację, Lindo.
– Jak sądzicie, czy Austriacy…