Czas pokaże
Anna Ficner-Ogonowska — Literatura

– Znam go? – zapytała, chyba zbyt nachalnie.

– Widujesz go, ale go nie znasz – Nela była bezlitosna, a to zdarzało się wyjątkowo rzadko.

Skoro nie miała szans dowiedzieć się niczego, postanowiła zamknąć temat faceta nie z tego świata.

– To co? Jedziemy do mnie? Mama skończyła dziś gotować bigos, pewnie palce lizać – zachęcała, jak umiała.

– Chyba lepiej będzie, jak pojadę dziś do siebie… – Nela ewidentnie po raz kolejny traciła dziś humor. – Nie jestem w nastroju… – nawet nie starała się udawać, że jest inaczej.

Nela nie potrafiła udawać. Była prawdomówna i obiektywna. I za to przyjaciółkę uwielbiała.