Diuna
Frank Herbert — Science fiction

Odczuwając niepokój, Paul zdecydował się na jedno z ćwiczeń koncentracyjno-relaksacyjnych, jakich nauczyła go matka. Trzy pospieszne oddechy wyzwoliły reakcję: porwał go swobodny strumień świadomości… teraz świadoma koncentracja… zwiększyć przepustowość aorty… uniknąć mechanizmu podświadomej dekoncentracji… być świadomym świadomie… wzbogacona krew płynie wartko do przeciążonych obszarów ciała… sam instynkt nie wystarczy do pokonania progów pożywienia, bezpieczeństwa, wolności… świadomość zwierzęcia nie wykracza poza daną chwilę ani nie sięga idei, że jego ofiary mogą wyginąć… zwierzę niszczy, nie tworzy… jego popędy trzymają się progu doznań zmysłowych i unikają percepcji… człowiek potrzebuje siatki percepcyjnej, przez którą patrzy na swój wszechświat… kierowana wolą świadoma koncentracja, oto co tworzy ową siatkę… przepływ impulsów nerwowych i krwi daje ciału integralność zgodną z najgłębszą świadomością potrzeb komórki… wszystkie rzeczo-komórko-istoty są nietrwałe… trzeba osiągnąć trwałość obiegu świadomości…

Jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze przewijała się ta lekcja w swobodnym strumieniu świadomości Paula.