– Tak jakby – odrzekłam. – To dość duża firma, zajmujemy się głównie budynkami użyteczności publicznej i tak dalej, planowaniem przestrzeni miejskiej... – Tu zamilkłam, bo o mały włos nie zaczęłam mu objaśniać, kto co dokładnie rysuje, ale poczułam, że nie ma sensu tego robić z rozłożonymi nogami i głowicą ultrasonografu w pochwie. Gdy szłam na pobranie krwi, wciąż czując między nogami zimny, śliski żel, lekarz powiedział, że porozmawiamy za dwa tygodnie, jak już przyjdą wyniki, wtedy opracujemy plan i uzgodnimy, kiedy zaczynamy, kiedy zacznie się wszystko.