Drugie imię
Jon Fosse — Literatura

myślę i widzę Bragego leżącego przy drzwiach w przedpokoju, czekającego na spacer, i widzę, jak Brage wstaje i drepcze do kanapy, a potem wskakuje na kanapę, kładzie się na kolanach Aslego i tak leży, pies też się trzęsie, i Asle nie ma siły się ruszyć, nie ma siły nawet unieść ręki ani wypowiedzieć słowa, już samo wypowiedzenie jednego słowa to mordęga, jakby się do tego zmuszał, myśli Asle, lecz teraz, tak, teraz z jakiegoś powodu jego myśli nie są już takie zakleszczone, nie krążą już tak bardzo w kółko, już nie, zaczęły się poruszać, kiedy przyszedł pies i położył mu się na kolanach, myśli Asle

Dobry Brage, mówi Asle

Dobry, dobry Brage, mówi

i drżącą dłonią głaszcze sierść Bragego, mierzwi mu sierść i myśli, jak w ogóle mógł myśleć, że wejdzie w morze, kto by się wtedy zajął psem?