Drugie imię
Jon Fosse — Literatura

chociaż i tak dobrze będzie wrócić do domu, do starego dobrego domu, a z całą pewnością nie mogę tak siedzieć, w samochodzie, w tej zatoczce, myślę i patrzę na plac zabaw, już się nieźle ściemniło, i widzę, że ten młody mężczyzna wstał, stanął i stoi za młodą kobietą w tym swoim długim czarnym płaszczu, chwyta za liny utrzymujące siedzenie z poszarzałego drewna, na którym ona siedzi, i powoli ciągnie ją do tyłu

Nie, mówi ona

Nie chcę się huśtać, mówi

Nie jestem dzieckiem, mówi

a on puszcza liny i ona sunie do przodu

Nie, przestań, mówi ona

i sunie do tyłu

Przestań, przestań, woła

a on dalej łapie ją i odpycha od siebie, za każdym razem coraz mocniej, nadaje jej coraz większy pęd, a ona się huśta tam i z powrotem, a on myśli, że jeśli ona nie chce się huśtać, to przecież wystarczy, żeby dotknęła stopami ziemi i zatrzymała huśtawkę, to całkiem proste, przecież ma buty na nogach, ale ona nie zatrzymuje huśtawki

Nie chcę się huśtać, mówi

Dlaczego rozbujałeś huśtawkę, chociaż ja tego nie chcę, mówi

Nie prosiłam cię o to, mówi

Nie powiedziałam, że chcę się huśtać, mówi

Nie chcę się huśtać, mówi

A ty rozbujałeś huśtawkę, jakby nie miało znaczenia, czy ja tego chcę, czy nie, mówi