Typowe dla Belle było także to, że przyjmowała do wiadomości tylko te słowa Maxa, które jej się podobały. A rzeczy, które mówił o braku ciepła w jej oczach, już jej nie irytowały, bo z doświadczenia wiedziała, że zakochani mężczyźni w różny sposób interpretowali to, co dostrzegali w oczach kobiety, i przeważnie połowę błędnie. Ale skoro Max uważał ją za piękną, to dobrze – i to było najważniejsze.
Max Marty miał trzydzieści osiem lat i tym samym był prawie dwadzieścia lat starszy od Belle. Dzieciństwo spędził w Rzymie – jako syn znanego aktora Massima Marty’ego i jego kapryśnej niemieckiej żony, której szalone pomysły kazały wstrzymywać oddech całej rodzinie. Max z ojcem nigdy się nie rozumieli, dlatego syn uciekł zaraz po ukończeniu szkoły i wyjechał do Niemiec, gdzie pobierał lekcje aktorstwa u Maxa Reinhardta. To, że pisał swoje nazwisko przez „i”, a nie „y”, wynikało z dwóch powodów: po pierwsze, egzaltowanemu młodemu mężczyźnie, którym wówczas był, wydawało się to bardziej interesujące, a po drugie, taka zmiana oznaczała dla niego odseparowanie się od ojca. Max chciał, aby między nim a Massimem zaistniała wyraźna różnica, nawet jeśli chodzi o nazwisko.