Dziki łubin
Charlotte Link — Powieść obyczajowa

– Moja kochana Belle! – zawołał jowialnie i przycisnął młodą kobietę do siebie. Po chwili przyjrzał jej się uważnie i mrugnął poufale. – No i jak też czuje się panna młoda? Troszkę zdenerwowana, prawda? Wszystko w porządku? A może chciałabyś się wygadać?

Najwyraźniej aż palił się do tego, aby przed krokiem w nieznane udzielić Belle paru wskazówek, ona jednak w żadnym wypadku nie miała zamiaru do tego dopuścić.

– Czuję się znakomicie, wuju Josephie – odrzekła ze spokojem.

Joseph, usłyszawszy to, poczuł się rozczarowany.

– Tak? Aha… A poza tym widziałem cię w Nieśmiertelnym sercu. Akurat wyświetlali w kinie w Insterburgu. Ślicznie wyglądałaś.

– Ja nie mogłam cię rozpoznać – odezwała się natychmiast Modesta. – Chyba dostałaś jakąś niewielką rolę! Za to Kristina Söderbaum była wspaniała!

Belle w odpowiedzi wzruszyła ramionami. Od dwóch lat pracowała w wytwórni filmowej UFA i na razie otrzymywała wyłącznie role statystek, ale liczyła się z tym od chwili, kiedy postanowiła zostać aktorką. Puściła więc mimo uszu złośliwość Modesty i spytała:

– Kto już przyjechał?