Ekstremista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– Nie wiem – odparł ciężko Gerard. – Ale Domański twierdzi, że rokowania nie są zbyt dobre. Przewieźli chłopaka na Witosa, jest pod opieką anestezjologów i będzie utrzymywany w śpiączce.

Rosa powiodła wzrokiem w kierunku budynku biblioteki, w którym mieściła się „Kafka”.

– Był w stanie mówić?

– Nie. Zresztą nawet gdyby, zdawał się pod wpływem dość mocnych substancji psychoaktywnych.

Gocha podniosła się i dopiero teraz poczuła, jak miękkie są jej nogi. Wciąż miała przed oczami widok palącego się żywcem chłopaka i przypuszczała, że prędko się go nie pozbędzie. Ani tego, ani poczucia winy płynącego z całkowitej bezsilności.

– Konrad i reszta wszystko sprawdzą – dodał Edling. – I prędzej czy później ustalą, o co chodziło.

– Wiesz dobrze, o co.

Gerard zmarszczył lekko czoło.

– Chłopak nie bez powodu przyniósł tę kartę tarota i położył ją na stole – dokończyła Gocha. – I widziałeś, jak na mnie patrzył?

– Trudno było nie zauważyć.

– Więc masz swoją odpowiedź.

– Która brzmi?

Rosa przesunęła dłonią po włosach i uświadomiła sobie, że wciąż trzęsą jej się ręce.

– To miało być ostrzeżenie dla mnie – powiedziała.

– Od kogo?

– Ludzi, którzy odpowiadają za zniknięcie Natalii Morawiec.