Ekstremista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– Jeśli chcesz się podpalić, używasz raczej standardowego paliwa. Poza tym ropa jest trudniejsza do ugaszenia.

– Więc może właśnie dlatego ją wybrał?

– Może – przyznał Edling.

Małgorzacie trudno było sobie wyobrazić, jak chłopak miałby dokonać świadomego wyboru po to, by uratowanie go okazało się trudniejsze.

– Policjanci nie znaleźli u niego w domu żadnego listu pożegnalnego – odezwał się Gerard, jakby potrafił czytać jej w myślach. – Jest za to paczka, którą dostał dziś rano.

– Z czym?

– Pusta. Ale podobno woń oleju jest dość dobrze wyczuwalna.

Gocha napiła się, ale nie odstawiła kieliszka z powrotem na stół.

– Czyli ktoś wysłał mu tę butelkę – powiedziała. – Ale dlaczego? Równie dobrze chłopak mógłby napełnić kanister na stacji i zaraz potem przelać do plastiku.

– Może nie chciał zostawiać śladów.

– To bez sensu.

Edling zgodził się krótkim skinieniem głowy, wciąż kręcąc winem w kieliszku. Robił to zupełnie bezwiednie, jakby był to naturalny, nieuświadomiony odruch.

W końcu odstawił szkło, a potem sięgnął do wewnętrznej kieszeni marynarki. Kiedy wyjął z niej dwie karty tarota, Gocha spojrzała na niego jak na szaleńca.

– Zabrałeś to z miejsca zdarzenia?