Ekstremista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– Właściwie to dostałem. Od Konrada – odparł spokojnie. – Był przekonany, że obydwie należały do nas.

Rosa sięgnęła po tę z numerem szóstym i symbolem kochanków.

– I nie wyprowadziłeś go z błędu?

– Nie.

Tego nie przewidziała. Wprawdzie nie był już prokuratorem i mimo namów ze strony Domańskiego nie miał zamiaru nigdy wracać do zawodu, ale ostatnim, czego się po nim spodziewała, było przywłaszczanie sobie materiału dowodowego.

– Im to niepotrzebne – odezwał się Gerard. – Nie połączyli żadnych faktów, nie prowadzą śledztwa w sprawie zaginięcia Natalii Morawiec. Ty za to wprost przeciwnie.

Zerknęła na niego niepewnie.

– Sama mogę nie dać rady – odparła.

– Kto jak kto, ale akurat ty żadnej pomocy nie potrzebujesz.

Przytrzymała jego spojrzenie tylko przez chwilę i odwróciła wzrok, nie mogąc znieść przyspieszonego bicia serca, które pojawiało się, ilekroć dłużej patrzyła w jego oczy.

– W tym wypadku mogę potrzebować – zauważyła. – Odpadło mi trochę stażystów i praktykantów, więc… sam rozumiesz.

– Nie.

– Szukam kogoś, kto mógłby odwalać za mnie czarną robotę.

– I od razu pomyślałaś o mnie?