Ekstremista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– W momencie, kiedy się urodziłaś – odparł. – Ale w najlepszym możliwym sensie.

Znów pozwoliła sobie na nieznaczny uśmiech.

– Ale jeśli chodzi o to, że na rzeczy jest coś więcej niż tylko zaginięcie nastolatki i próba samobójcza licealisty, to nie, nie uważam, żeby ci odbiło – dodał.

Gocha wypuściła głośno powietrze. Nawet nie wiedziała, że tak bardzo potrzebowała tej deklaracji z ust Edlinga.

Podniósł się, przeszedł po pokoju z rękami założonymi za plecami, a potem zatrzymał się przy oknie. Przez moment patrzył nieruchomo w stronę Teatru Kochanowskiego.

– Powinnaś zacząć od rozmowy z rodzicami Natalii Morawiec – odezwał się w końcu. – Może przy odrobinie szczęścia pozwoliliby ci rzucić okiem na jej komputer lub…

– Już u nich byłam – odezwała się Gocha.

Poniewczasie zreflektowała się, że jeśli jest jedna rzecz, która ekspresowo potrafi wyprowadzić Edlinga z równowagi, to jest nią przerywanie mu w pół zdania. Mimo to zdawał się zupełnie tego nie odnotować.

– Nie mają ochoty rozmawiać z dziennikarzami – dodała.

– Więc może trzeba ich przekonać, że jesteś jedyną osobą, która może pomóc ich córce.

Rosa pokręciła głową.