– W gruncie rzeczy nie chodzi o żadne wróżbiarstwo czy czarną magię, ale o medytację. Przynajmniej jeśli mówimy o świadomych użytkownikach tarota, a nie straganowych wróżkach.
Wciąż żadnej odpowiedzi. Właściwie Gerard sprawiał wrażenie, jakby wbrew temu, co mówiła, dostrzegł w karcie coś magicznego.
– Oczywiście nie da się wyczytać z nich przyszłości, ale dzięki nim można lepiej poznać siebie. Zrozumieć swoją drogę i lepiej wyobrazić sobie, do jakiej przyszłości poprowadzą nasze wybory. Karty służą do duchowego przewodnictwa, prowadzenia cię do twojej wewnętrznej…
W końcu urwała, uznając, że nie ma sensu mówić do ściany.
– Gero?
W końcu lekko potrząsnął głową, przywodząc na myśl człowieka, którego ktoś siłą wyrwał z transu.
– Co się dzieje? – zapytała Gocha.
Spojrzał na nią w sposób, którego nie znała. Rzeczowo, konkretnie i całkowicie chłodno.
– Mówiłaś, że w tym poście na Facebooku były jakieś niezrozumiałe znaki, prawda? – rzucił.
– Tak.
– Usunięto go? To jeden z tych, które znikły?
– Wydaje mi się, że nie. Poczekaj.