Zanim Gerard zdążył dopytać, Gocha sięgnęła do torebki. Wyjęła niewielkie pudełko, na którym widniały symbole kojarzące się z mistycyzmem i napis „Rider-Waite Tarot”, a potem wyciągnęła z niego jedną z kart.
Edling zerknął na symbol króla z mieczem w prawej dłoni i wagą w lewej.
– Sprawiedliwość – odezwała się Rosa. – Numer jedenasty z Arkanów Wielkich.
– Słucham?
– To właściwie nieistotne – odparła szybko Gocha. – Ważne jest to, że symbolizuje rozwiązanie jakiegoś problemu. I myślę, że właśnie dlatego Natalia zostawiła akurat tę kartę.
Gerard przez chwilę przypatrywał się rozmówczyni.
– Więc połączyłaś tę internetową grupę ze zniknięciem dziewczyny tylko na podstawie karty?
– Tak.
Edling trwał w bezruchu.
– Potrzebujesz czegoś więcej? – dodała Rosa.
– A ty nie?
– Ja mam coś więcej. A konkretnie to, że Natalia należała do tej grupy na Facebooku.
Jeśli tak było, to rzeczywiście trudno było uznać jedno i drugie zdarzenie za przypadkowe. Ale co to oznaczało? I czy cokolwiek? Natalia wszak mogła zobaczyć kartę na grupce, a potem uznać, że będzie to dobry sposób na pożegnanie się z rodziną.