Enklawa
Remigiusz Mróz, Ove Løgmansbø — Kryminalne i sensacyjne

Rozejrzał się i dostrzegł też starego znajomego – pracownika Muzeum Saga. O tej porze roku mógł on pozwolić sobie na wolne nawet o tej porze, bo muzeum świeciło pustkami.

– Gdzie reszta ludzi? – zagadnął go Hallbjørn.

– Szukają dziewczyny – odparł mężczyzna, wskazując w kierunku zaśnieżonych stoków Hægstafjall. – Niedługo będą organizować kolejną grupę, możecie dołączyć.

– Chętnie – odezwała się Ann-Mari.

– Mamy zamiar pójść linią brzegową na południe. Może gdzieś zasłabła i straciła przytomność.

Olsen poczuł w gardle gęstniejącą ślinę.

– Musi być gdzieś w mieście – dodał mężczyzna.

– Oby – skwitował Hallbjørn.

Wiedział, że w przeciwnym wypadku mogła nie przeżyć nocy. Jeśli weszła na któreś z czterech wzgórz otaczających Vestmannę od strony lądu, nie było nawet o czym mówić. Temperatura za dnia utrzymywała się na plusie, ale po zmroku szybko spadała. Kilkanaście godzin z pewnością by wystarczyło, żeby dziewczyna wpadła w hipotermię.

– Jak to się mogło stać? – zapytała Ann-Mari.