Fakty muszą zatańczyć
Mariusz Szczygieł — Literatura

Z dwudziestoosobowej grupy wyłoniono siedmioro laureatów – w tym nas dwóch. Krzysiek pokochał Azję Centralną, jest dziś podróżnikiem i organizuje profesjonalne grupowe wyprawy. Napisał książkę Zjadłem Marco Polo, którą „zjadłem” ze smakiem i zapamiętałem, że „podróże początkowo odbierają nam mowę, a później nie pozwalają przestać mówić”[2].

Wieńczysław Zaczek, dziennikarz „Razem”, przeprowadzał z laureatami konkursu rozmówki, które miały nas zaprezentować na łamach czasopisma.

Spytał: – Jak było?

Odpowiedziałem: – Oj!...

– Ciężko? – dopytywał.

– Nie. Ale bałem się bardzo, nerwica żołądka dała o sobie znać.

Winek (potem zostaliśmy kolegami) spytał poza wywiadem (tak to zapamiętałem), czy na pewno chcę mówić, że nie było ciężko. Komuś może być przykro, bo to moje „nie” tak zdecydowanie zabrzmiało, a inni mówią, że było trudno. Pomyślałem: nie będę udawał, rozmowy z ludźmi i pisanie nie sprawiają mi żadnych trudności.

I chyba właśnie wtedy poczułem się zaopatrzony na życie w co trzeba.