Fundacja
Isaac Asimov — Science fiction

Gaal ruszył. Mijały go setki ludzi. Każdy podą­żał wła­snym szla­kiem, prze­ci­ska­jąc się przez tłum w miej­scach, gdzie prze­ci­nały się świe­tli­ste ścieżki, aby dotrzeć w pożą­dane miej­sce.

Ścieżka Dornicka urwała się. Czło­wiek w jaskra­wym nie­bie­sko-żół­tym uni­for­mie z pla­sto-tka­niny, jakby wprost spod igły, się­gnął po jego dwie walizki.

– Bez­po­śred­nie połą­cze­nie z Luxo­rem – powie­dział.

Usły­szał to męż­czy­zna, który podą­żał za Gaalem. Usły­szał rów­nież jego odpo­wiedź „Dosko­nale” i patrzył, jak mło­dzie­niec wsiada do pojazdu o tępo ścię­tym przo­dzie.