Fundacja
Isaac Asimov — Science fiction

– Hotel Luxor – oznaj­mił kie­rowca. Pomógł Gaalowi wydo­stać bagaż, przy­jął z poważną miną napi­wek w wyso­ko­ści jed­nej dzie­sią­tej kre­dyta, zabrał nowego pasa­żera i wzniósł się w powie­trze.

Przez cały ten czas, który upły­nął od jego przy­lotu, Gaal ani przez uła­mek sekundy nie widział nieba.

3

TRAN­TOR – (…) Na początku trzy­na­stego tysiąc­le­cia ten­den­cja ta osią­gnęła apo­geum. Będąc nie­prze­rwa­nie, od setek poko­leń, sie­dzibą władz Impe­rium, poło­żony ponadto w cen­tral­nym rejo­nie Galak­tyki, pośród gęsto zalud­nio­nych i uprze­my­sło­wio­nych świa­tów sys­temu, musiał siłą rze­czy zostać naj­więk­szym i naj­bo­gat­szym w histo­rii sku­pi­skiem ludz­ko­ści.