Fundacja
Isaac Asimov — Science fiction

Nie­ustan­nie postę­pu­jąca urba­ni­za­cja osią­gnęła w końcu gra­nice roz­woju. Cała powierzch­nia Tran­tora, 75 000 000 mil kwa­dra­to­wych, stała się jed­nym wiel­kim mia­stem. W szczy­to­wym okre­sie liczba lud­no­ści prze­kro­czyła znacz­nie czter­dzie­ści miliar­dów. To gigan­tyczne sku­pi­sko ludzi zaj­mo­wało się pra­wie wyłącz­nie spra­wami admi­ni­stra­cyj­nymi Impe­rium, a jed­nak oka­zało się, że jest to liczba nie­współ­mier­nie mała w sto­sunku do potrzeb (należy pamię­tać, że nie­moż­li­wość wła­ści­wego zarzą­dza­nia Impe­rium Galak­tycz­nym za cza­sów ostat­nich impe­ra­to­rów stała się jedną z przy­czyn Upadku). Dzień w dzień floty liczące dzie­siątki tysięcy stat­ków dostar­czały całą pro­duk­cję dwu­dzie­stu rol­ni­czych świa­tów na stoły miesz­kań­ców Tran­tora (…)