Na początku pobytu odkrył napisy wskazujące drogę do „pokoju słonecznego”, ale pokój ów okazał się salą przeznaczoną do sztucznego opalania. Posiedział tam chwilę, po czym wrócił do głównego hallu hotelu.
– Gdzie mogę kupić bilet na wycieczkę w przestrzeń? – spytał recepcjonistę.
– Właśnie tu.
– Kiedy się zaczyna?
– Akurat się zaczęła. Następna jutro. Proszę od razu kupić bilet, zarezerwujemy miejsce.
– Och! – westchnął. To będzie za późno. Następnego dnia musiał już być na uniwersytecie. – Nie ma tu jakiejś wieży widokowej albo czegoś w tym rodzaju? – spytał. – Chodzi mi o coś na otwartym powietrzu.
– Ależ oczywiście! Jeśli pan chce, mogę zaraz sprzedać panu bilet. Może lepiej sprawdzę, czy nie pada. – Przekręcił włącznik znajdujący się obok łokcia i popatrzył na litery pojawiające się na matowym ekranie. Gaal czytał razem z nim.