Podróż ta była momentem przełomowym w życiu młodego naukowca. Gaal bywał już w przestrzeni i sam fakt, że ponownie się w niej znalazł, nie miał dla niego większego znaczenia. Po prawdzie dotychczas nie zapuszczał się dalej niż na jedynego satelitę Synnaxa, gdzie zbierał dane dotyczące mechaniki meteorów potrzebne mu do rozprawy naukowej, ale wszystkie podróże kosmiczne były do siebie podobne, bez względu na to, czy prowadziły do miejsc oddalonych o pół miliona mil czy o pół miliona lat świetlnych. Przygotował się tylko nieco na skok przez nadprzestrzeń – manewr nie stosowany w zwykłych lotach międzyplanetarnych. Skok był i prawdopodobnie na zawsze pozostanie jedyną praktyczną metodą komunikacji międzygwiezdnych. Podróż przez zwykłą przestrzeń nie mogła się odbywać z prędkością większą od prędkości światła (była to jedna z niewielu prawd naukowych poznanych już u zarania ludzkich dziejów), a to oznaczało, że nawet wędrówka między sąsiednimi zamieszkanymi systemami musiałaby trwać długie lata.