Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów
Tomasz Michniewicz — Książki podróżnicze i przewodniki

Odrzucił wszystkie propozycje, w tym jedną od pewnego Japończyka gotowego zapłacić za prawa do wraku dziesięć milionów dolarów. I to mimo że jeszcze nikt na dobrą sprawę nie zbadał zawartości tej ładowni, a w skrzyniach widzianych przez odgięte drzwi mogło leżeć wszystko, nawet stare żelastwo bez wartości.

– Zatopiony wrak, ładownia, skrzynie… Shannon, przecież to brzmi jak jakiś film… – powiedziałem.

– On dokładnie tak samo myślał i bardzo chciał zagrać w nim główną rolę.

I czekał. Czekał. Czekał. Musiał dosłać kolejne dokumenty. Ktoś tam zgłosił roszczenia do statku. Znowu czekał, pięć lat. Prawie posiwiał z nerwów. Kazał się nazywać kapitanem, dostał chyba nawet lekkiego szmergla. Ale w końcu jego cierpliwość została nagrodzona. Otrzymał prawo własności i pozwolenie na wydobycie okrętu.