Francuzi też próbowali, ale idąc tym tropem, mogli i sto lat próbować i na nic by nie wpadli. Zupełnie inaczej do sprawy podeszli… tak jest – Polacy. Nasi szybko zauważyli, że trzeba do tego podejść matematycznie, jednak pewnie też zeszłoby im długo, zanim zorientowaliby się, jak działa nowa aparatura Niemców. Najlepiej byłoby mieć egzemplarz i na jego podstawie rozpracowywać szyfr. Ale jak to zrobić? Sposobów mogło być wiele, włącznie z wysłaniem superagenta na niebezpieczną misję, żeby ten wykradł tajny sprzęt, ale nie, to nie tego typu historia. Bo prawda jest taka, że nasi mieli wręcz GIGANTYCZNEGO farta. O co chodzi?