Igrzyska śmierci
Suzanne Collins — Dla dzieci

Naprawdę kiepsko, że dożynki organizuje się na placu. To jedno z nielicznych miejsc w Dwunastym Dystrykcie, gdzie bywa miło. Plac otaczają sklepy, a w dni targowe, zwłaszcza gdy jest pogoda, atmosfera robi się świąteczna. Dzisiaj, pomimo jaskrawych sztandarów rozwieszonych na budynkach, wszyscy są przygnębieni. Obecność kamerzystów, którzy przycupnęli na dachach niczym myszołowy, dodatkowo psuje atmosferę.