Iluzjonista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Wyszli z klatki trzypiętrowego budynku i od razu skierowali się do samochodu zaparkowanego pod ogrodzeniem miejscowego przedszkola. Domański zerknął na plac zabaw, a potem spojrzał znacząco na towarzysza.

– Dobre sąsiedztwo – zauważył.

Edling wsiadł do samochodu w milczeniu, zajmując miejsce pasażera.

– Nie patrzyłem na okolicę, kiedy wynajmowałem mieszkanie – odezwał się. – Liczyło się, żeby Emil miał blisko na uczelnię.

– Jest teraz na trzecim roku?

– Zgadza się.

Gerard przegapił pierwsze lata syna na Wydziale Prawa i Administracji, ale zadbał o to, by niczego mu nie brakowało, przynajmniej pod względem finansowym. Sprzedawszy mieszkanie na Osiedlu Klonowym, pozbył się właściwie też wszystkiego innego. Sam za kratkami niczego nie potrzebował, a przypuszczał, że zanim wyjdzie, Emil dawno znajdzie pracę i założy rodzinę.

Stało się inaczej: marszałek Swoboda zastosowała akt łaski i postanowiła o zatarciu skazania. Edling był nie tylko wolny, ale także formalnie czysty – mógł wrócić do pracy w prokuraturze, o ile nie sprzeciwiliby się temu samorząd zawodowy lub minister sprawiedliwości. Po tym jednak, co zrobił dla polityków, mógłby być dobrej myśli.