It Ends with Us
Colleen Hoover — Literatura

Czuję ten głos w żołądku. Niedobrze. Głosy powinny się zatrzymywać w uszach, ale czasami – właściwie to niezbyt często – czyjś głos przenika przez moje uszy i rozbrzmiewa w całym ciele. On ma właśnie taki głos. Głęboki, nasycony pewnością siebie i trochę jakby miękko-maślany.

Nie odpowiadam. Facet ponownie zbliża skręta do ust i się zaciąga.

– Lily – mówię w końcu. Mój głos brzmi okropnie. Zbyt słabo, by w ogóle zdołał dotrzeć do jego uszu, a tym bardziej rozbrzmieć w jego ciele.

Gość lekko unosi brodę i kiwa do mnie głową.

– Lily, czy mogłabyś stamtąd zejść?

Dopiero gdy wypowiada te słowa, zauważam jego postawę. Stoi wyprostowany, wręcz sztywny. Prawie jakby się bał, że spadnę. Nie zamierzam spaść. Balustrada ma co najmniej trzydzieści centymetrów szerokości, a ja w przeważającej mierze znajduję się po stronie dachu. Gdybym zaczęła się zsuwać, z łatwością mogłabym się czegoś złapać, a poza tym wiatr mi sprzyja.

Spoglądam w dół, na swoje stopy, potem znowu na niego.

– Dzięki, ale nie. Wygodnie mi tu, gdzie jestem.

Odwraca się lekko, jakby nie był w stanie patrzeć prosto na mnie.