– Ja cież pierdzielę!!! Gdzie ty masz jakąś walizkę w tym sklepie z ciuchami?!
Mańka nie zamierzała się poddać. Nigdy nie odpuszczała. Wiedzieli o tym wszyscy. Z nią się nie dyskutowało. Mańki należało słuchać.
Właśnie nadszedł moment, w którym zaczynała żałować, że nie posłuchała przyjaciółki, gdy po pierwszym seksie z Arturem usłyszała: „Będziesz tego żałować. Zobaczysz! Ja wolałabym przywdziać zakonny habit, niż bzykać się z żonatym facetem. Zapraszam na wycieczkę do rozumu! Jedź do własnej głowy i nie spotykaj się z nim już nigdy więcej. Kup sobie wibrator, a w międzyczasie szukaj kawalerów. I niech ich będzie nawet cała armia, nawet jednocześnie, ale żonatych nie tykaj. Żonaty facet ma być dla ciebie jak aseksualna ameba. Jeśli mnie nie posłuchasz, to źle skończysz! Nie chcę, żeby moja najlepsza przyjaciółka była jak te wszystkie pindy uganiające się kiedyś za moim mężem. Anka, proszę cię, nie bądź taka. Słyszysz?!”.