Jeśli zatęsknię
Anna Ficner-Ogonowska — Literatura

Nie miała na nic siły. Nawet na kąpiel, nawet na to, żeby stanąć pod strumieniem przyjemnie ciepłej wody. Tęskniła za Arturem. Tęskniła, choć nie chciała. Za jego dotykiem. Za nocami z nim, które prawie nigdy nie kończyły się wspólnymi porankami. Tęskniła, chociaż jego wczorajsze słowa dudniły w jej głowie niczym hałas nadjeżdżającego pociągu.

– Zamykam się, ale nie możesz zabronić mi cieszyć się z takiego obrotu sprawy. Już dziś wieczorem zamierzam upić się z tego powodu. Zresztą ty też to zrobisz, nie martw się. Zapijemy twoje smuteczki na katamaranie. Zobaczysz, od razu spojrzysz na wszystko inaczej. Już w strefie bezcłowej kupię ci coś ciemnego i słodkiego, doleję do tego jeszcze większych delicji, łykniesz sobie raz, drugi i świat wyda się znowu piękny. Gwarantuję ci, że…