Jeśli zatęsknię
Anna Ficner-Ogonowska — Literatura

To było coś, za co chyba najbardziej podziwiała Mańkę. Mańka potrafiła dostrzegać w ludziach przede wszystkim to, co było w nich najwartościowsze, i na tym się skupiała. Przyjaciółka uwielbiała swoją teściową za wszystko, a przede wszystkim za to, że Bunia była po prostu bardzo dobrym człowiekiem. Mańka szybko pojęła, że zdrada męża złamała nie tylko jej serce. Wiktor, wybierając życie z kochanką, złamał serce również własnej matce, która robiła wiele, by wynagrodzić synowej i wnuczkom wszystko, co w ich życiu zepsuł jej jedyny syn. Teściowa Mańki zawsze stała po jej stronie, a dziewczynkom oddawała całe swoje życie, odkąd pojawiły się na świecie. Po rozwodzie wprowadziła się do domu Mańki tylko na jakiś czas. Ten czas wciąż trwał i nikt nie chciał, żeby dobiegł końca. To dzięki pomocy Buni Mańka, mając trójkę dzieci, pozwalała sobie, co prawda, tylko raz w roku, na wakacje, podczas których mogła zapomnieć o bożym świecie, o obowiązkach i troskach. Mogła bawić się tak, jak lubiła najbardziej. Tak, jakby jutra miało nie być.