Jeśli zatęsknię
Anna Ficner-Ogonowska — Literatura

– Przecież nie pierwszy raz ci to mówię! – Mańka wyrzucała z siebie słowa tak szybko, że chyba zupełnie się nad nimi nie zastanawiała. – Mówię ci to od lat! A ty od lat masz te słowa w tyle. I zobacz jak na tym wyszłaś?! Przyjrzyj się sobie! Atrakcyjna! Z zajebistycznymi nogami! Z pozycją, z tytułem naukowym, z kasą, z tym wypasionym apartamentem i z czterdziestką na karku, bez męża, bez dzieci, bez w miarę normalnego chłopa! Mówiłam ci już dawno, że tak skończysz! Dokładnie tak! I co?! Szlag by to trafił, że się niestety nie pomyliłam! Sir Artur był zawsze ważniejszy od wszystkich i wszystkiego! Co tym razem?! Może ktoś z rodziny jego żony umarł? A może okres jej się spóźnia? Albo przedłuża? A może nie chce być sama? Czy może muszka owocówka przykleiła się do rogówki ich spaniela?!

Mańka była bezlitosna. Jak zwykle. Identycznie od lat. Zawsze, kiedy chodziło o Artura.

– Zostawił mnie – z niewyobrażalnym wprost bólem przyznała się do swojej największej życiowej porażki.