Kabalista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Jej zapach natychmiast wypełnił pomieszczenie, a jej obecność egzystencjalną pustkę.

– Rzecz w tym, że niespecjalnie jej się powiodło – dodała Gocha.

– To znaczy?

– Przyszła tu, złożyła zeznania, ale pogoniliście ją.

Skup się, powiedział sobie w duchu Gerard. Stań na wysokości zadania, dokładnie tak, jak robi to teraz ona.

– Raczej nie wyganiamy stąd ofiar gwałtów – zauważył.

– A jednak tym razem wam się zdarzyło.

Edling lekko się wyprostował, orientując się, że nachyla się ku Gośce. To nie będzie łatwe.

– Decyzję o niewszczęciu postępowania podjął Kacper Fabisch – ciągnęła Rosa. – Znasz go?

– A jestem przesłuchiwany?

– Tak.

– W takim razie uchylam się od odpowiedzi na pytanie.

– Świetnie. To znasz go czy nie?

Pytała, jakby półtoraroczny interwał w ich relacjach nigdy nie miał miejsca. Jakby mogli rozmawiać o wszystkim, wciąż darzyli się niezachwianym zaufaniem i chcieli za wszelką cenę zawsze sobie pomagać.

– Niespecjalnie – odparł Edling. – To jeden z młodszych prokuratorów. Ulubieniec nowej szefowej, więc siłą rzeczy znajduje się na drugim końcu tutejszego spektrum sympatii.

– Nie lubią cię tu? Nigdy bym się tego nie spodziewała.

Gerard puścił ten przytyk mimo uszu.