Kabalista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Gocha usiadła na łóżku i zerknęła w tamtym kierunku. Przez moment nasłuchiwała, po czym uznała, że wyobraźnia płata jej figle. Po takim dniu i takim spotkaniu właściwie nie byłoby to…

Dźwięk znów się rozległ, a Rosa poderwała się na równe nogi.

Ruszyła szybko do korytarza, słysząc kolejne odgłosy majstrowania przy zamku w drzwiach wejściowych.

Ktoś próbował się włamać. Nie miała co do tego najmniejszych wątpliwości.

Nie zamierzała też tracić ani chwili.

Dopadła do drzwi i natychmiast uderzyła w nie otwartymi dłońmi.

– Ciocia! – krzyknęła ile sił w płucach. – Dzwoń na policję!

Wanda nie odpowiedziała, ale z pewnością się przebudziła. Szczęśliwie nigdy nie miała zbyt mocnego snu, choć nawet gdyby było inaczej, nie to byłoby najważniejsze. Gośce zależało jedynie na tym, by człowiek po drugiej stronie usłyszał ostatnie zdanie.

Zaraz potem chwyciła za zamek i przekręciła go na poprzednią pozycję. Boże, udało mu się raz go obrócić.

Gdyby nie zareagowała w porę…

– Dziecko, co się dzieje? – spytała z przerażeniem Wanda.

– Dzwoń, już!

– Ale…