Kabalista
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Teraz z pewnością także by do tego doszło, gdyby nie fakt, że rozległo się pukanie do drzwi. Gerard skontrolował zegarek, po czym zmarszczył brwi. Nie spodziewał się nikogo, a koleżanki i koledzy generalnie trzymali się od niego z daleka, zupełnie jakby mógł zarazić ich tym, co wywołuje niechęć przełożonej.

Edling podszedł do drzwi i otworzył je powoli.

Spodziewał się zasadniczo każdego, tylko nie Małgorzaty Rosy.

A jednak to właśnie ona stała przed nim, patrząc mu prosto w oczy. Errata – w jedno oko. Ci, którzy przeskakiwali spojrzeniem to na lewe, to na prawe, tym samym pokazywali, że starają się kontrolować kontakt wzrokowy. Mieli pewien rodzaj samoświadomości, którym nie przejmowała się większość osób. Każdy normalny człowiek po prostu patrzył na drugiego, nie zastanawiając się nad tym, w które oko spogląda.

Ci zaś, którzy tylko chcieli sprawiać normalne wrażenie, świadomie upominali się, by równo dzielić swoją uwagę na jedno i drugie oko. Zupełnie jakby edukowali się w zakresie interakcji międzyludzkich, a nie uczyli ich naturalnie.

Gocha miała wzrok nieruchomy, dokładnie tak jak całe ciało. Edling również trwał w bezruchu.

– Przestań – odezwała się Rosa.