Sam wbija się w majtki, starając się ukryć pod ręcznikiem swoje blade ciało. Dzisiaj czekają ją cztery spotkania z ważnymi klientami. Za pół godziny widzi się z Tedem i Joelem z działu transportu i będą próbowali zdobyć dla swojej firmy ważne kontrakty. A ona będzie próbowała ocalić swoją posadę. Możliwe, że nie tylko swoją.
Więc żadnej presji, skądże.
– Myślę, że pojedziemy w tym roku na Malediwy. No wiesz, zanim ich całkiem zaleje.
– O, świetny pomysł. Nam bardzo się tam podobało. I jaka szkoda, że ich zalewa.
Jakaś kobieta przepycha się obok Sam, by dostać się do swojej szafki. Ma ciemne włosy, tak jak Sam, możliwe, że jest o kilka lat młodsza, ale ma umięśnione ciało i w ogóle widać, że to osoba, dla której ciężkie ćwiczenia, nawilżanie skóry i zabiegi upiększające to codzienność. Pachnie czymś drogim, jakby to dosłownie emanowało z jej porów.