KIEDY ŻURAWIE ODLATUJĄ NA POŁUDNIE
Lisa Ridzén — Literatura

Szybko opuszczam wzrok. Ingrid wiele razy mi w tym pomagała, a mimo to wciąż się tego wstydzę. To, że ktoś przechowuje w puszce szal cierpiącej na demencję żony, żeby móc zapamiętać jej zapach, jest naprawdę żałosne, dlatego nikt inny oprócz Ingrid o tym nie wie. Wstydziłbym się tego nawet przed tobą, Fredriko. Wprawdzie nigdy nie okazywaliśmy sobie zbyt wielkiej czułości, ale wiedzieliśmy, że to nie jest konieczne.

Ingrid odkręca pokrywkę i podaje mi puszkę. Potem odwraca się plecami do mnie, bierze ściereczkę i wyciera nią zlewozmywak.

Przykładam szal do twarzy i wdycham jego zapach. Zamykam oczy, bo zaczynają mnie szczypać, a nie chcę się rozpłakać. Ingrid twierdzi, że to wilgotnienie oczu jest w moim wieku czymś normalnym. Łzy pojawiają się przy większości wspomnień.