To sen czy wspomnienie?
– Nie wiem! – odezwał się przestraszony głos. – Nie było mnie, kiedy to się stało!
Po co te nerwy?
Sen, marzenie – cokolwiek to było – rozmyło się i zniknęło jak odbicie na wodzie, a przez głowę zaczęły przemykać urywki myśli, jakby w niedzielny poranek budziła się z długiego, głębokiego snu.
Ser topiony należy do tej samej grupy co pleśniowe?
Też ma luźną konsystencję.
I jest…
…ciągnący.
Dlatego na zdrowy chłopski rozum…
…coś tam.
Coś rozumnego.
Lawenda jest rozkoszna.
Rozumnie rozkoszna.
Właśnie, muszę ją przyciąć!
Czuję zapach lawendy.
Nie, nie czuję.
Właśnie że tak.
Dopiero wtedy po raz pierwszy zwróciła uwagę na ból. W czaszce z jednej strony dudniło, jakby ktoś solidnie przywalił młotkiem.
Natychmiast otrząsnęła się z rozleniwienia. Co znaczy ten ból głowy? Nikt nawet o tym nie napomknął. Sporządziła całą listę możliwych objawów: zgaga, metaliczny smak w ustach, zawroty głowy, zmęczenie. Ani słowa o rozsadzającym bólu czaszki. Paskudne przeoczenie, bo to wyjątkowo nieprzyjemne uczucie. Oczywiście skoro nie potrafi znieść najzwyklejszego bólu głowy, to…
Zapach lawendy to owiewał ją, to znikał jak bryza.
Znów odpłynęła.