Jestem jednak przekonana, że (prawie) każdy może być w szczęśliwym związku miłosnym, jeśli uda mu się zachować równowagę między dopasowywaniem się a posiadaniem własnego zdania czy – jak to mawiają psychologowie – między więzią a autonomią. Chociaż brzmi to banalnie, i w pewnym sensie takie właśnie jest, mało kto ma świadomość, jak bardzo obie te umiejętności – z jednej strony dopasowania się do kogoś innego, a z drugiej wyrażania własnego zdania – określają nasze uczucia, myśli i zachowania. Potrzeba więzi (czyli dopasowania) i potrzeba autonomii (czyli wyrażania siebie) dotyczą całej ludzkości i zaliczają się do podstawowych potrzeb egzystencjalnych człowieka. Wpływają również na poczucie naszej wartości, ponieważ to, czy czujemy się ważni i wartościowi, czy raczej wątpimy w naszą wartość, wynika z doświadczeń, jakie mieliśmy jako dzieci i dorośli, z jednej strony w tworzeniu więzi i w miłości, a z drugiej w wyrażaniu własnego zdania i utrzymywaniu autonomii.