Kolory zła. Czerwień. Tom 1
Małgorzata Oliwia Sobczak — Polskie kryminały

„To będzie długi dzień” – pomyślała Helena Bogucka i uderzyła sędziowskim młotkiem, bo chwila jej nieuwagi zaowocowała kłótnią byłych małżonków. Choć włożyła w to sporo siły, wydrążona w środku podkładka, wyprodukowana w Zakładzie Karnym w Rawiczu, zamortyzowała cios, tak że sędzia nie zdołała osiągnąć poważnego efektu dźwiękowego. Uderzenie zabrzmiało głucho i smutno, niczym dźwięk wydobyty z dziecięcego zestawu instrumentów perkusyjnych.

„Jak zawsze wszystko spierdolone” – przemknęło jej przez głowę i ledwo powstrzymała się od wyrzucenia z siebie soczystej wiązanki inwektyw. W zamian uderzyła młotkiem w okładkę grubych akt. W końcu po sali rozpraw rozniósł się efektowny huk.

3

Prokurator Leopold Bilski obudził się z kacem. Wbrew stereotypowi nie pił ani często, ani dużo. Ale okazja była i nie wypadało odmówić. Nie co dzień przecież kumplowi rodzi się córa i punktem honoru było opić to jak należy. Gdy w jego głowie zaświdrował dzwonek telefonu, od razu pożałował wczorajszego odpięcia. Poczuł, że jego mózg pęka, kurcząc się do rozmiarów dwóch połówek mandarynki.