Kolory zła. Czerwień. Tom 1
Małgorzata Oliwia Sobczak — Polskie kryminały

Rzuciła kijek Rudolfowi i stwierdziła, że pora wracać do domu. Jednak tym razem pies nie zainteresował się patykiem. Stanął w miejscu, bacznie się czemuś przyjrzał i puścił się brzegiem plaży przed siebie. Krystyna zaklęła w duchu i rozejrzała się, czy na horyzoncie nie pojawiła się jakaś suczka. Foksterier, oprócz pasji aportowania, miał wprost niezaspokojony apetyt na wszystkie psie panie i trudno było go odciągnąć, gdy już sobie jakąś upatrzył. Ale Rudolf nie pędził teraz za suczką. Stanął tuż przed linią fal i głośno, wręcz zaciekle szczekał. Kobieta skupiła wzrok i dostrzegła coś w wodzie. Podeszła do psa i wpatrzyła się w morze. Jakieś trzy, cztery metry od brzegu dryfował spory obiekt. Wyglądał jak kukła. Nieokreślonej barwy materiał swobodnie kołysał się na falach. Czarne włosy unosiły się tuż pod powierzchnią wody. Rudolf ujadał jak oszalały. Krystyna wytężyła wzrok i dostrzegła dłoń. W tym momencie dotarła do niej makabryczna prawda – w wodzie pływało ciało człowieka.

2