„Głos Wybrzeża” informuje: „Na lotnisku w Gdańsku zgotowano gościom serdeczne powitanie. Gdy członkowie zespołu zstępowali po schodkach samolotu, zespół Wicharego zrobił Dave Burmanowi i jego małżonce miłą niespodziankę. Odegrano marsza weselnego Mendelssohna”[22].
Grupa składa się z przypadkowych muzyków, bo niemal wszyscy członkowie oryginalnego składu odmówili wyjazdu do komunistycznego kraju. Niektórym też nie pozwolono. Gitarzyście, projektantowi samolotów, zabronił pracodawca, De Havilland Aircraft Company. Basiście, wykładowcy akademickiemu – jego uczelnia. Pianista, kierowca autobusu, nie dostał urlopu. Puzonista, dziennikarz relacjonujący psie wyścigi w gazecie „The Greyhound Owner”, zasłonił się nawałem pracy w sezonie letnim.
Dave Burman wspomina:
– Wiele razy miałem telefony z naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, żebym się powstrzymał od wyjazdu. Pytano, czy zdaję sobie sprawę z tego, co robię. Ostatecznie, już na lotnisku, musiałem podpisać dokument, że w razie kłopotu nie będę prosił o pomoc ambasady brytyjskiej oraz że mam świadomość ryzyka.
*
Dziś w pawilonie A grają Grzewiński i Kamil Hála.