Korepetytor
Joanna Balicka — Literatura

Wygramoliłam się zaraz za nią. Poprawiłam sukienkę i zamrugałam. Musiałam się upewnić, że widziałam wyraźnie szyld. Napisy formowały się w napis Dark, a litery przeplatane były czymś, co przypominało łańcuch. Okna były przyciemnione, a czerwone światełka migotały w zmysłowych odcieniach. Nadawały miejscu charakter i tajemniczość.

– Idziesz czy będziesz tak stała? – Podczas gdy ja faktycznie gapiłam się na witrynę, Hailey stała już przy drzwiach.

– To… sklep erotyczny? – Ledwo wydusiłam to z siebie.

– A co myślałaś? – prychnęła i niemal wpadła do środka. – Miałam dać jej wódkę, tyle że już ją napoczęłam.

Przygryzłam wargę i rozejrzałam się dookoła, jakbym szukała ciekawskich par oczu. Rany. Gdyby moi rodzice dowiedzieli się, że tu przyszłam… Potrząsnęłam głową, wyrzucając z niej negatywne myśli. Weszłam za przyjaciółką. Uważnie skanowałam oczami każdą gablotę pełną gadżetów erotycznych. Wibratory, analne zabawki, dilda, pejcze, obroże, maski… Cholera. Ogarnęło mnie dziwne uczucie skrępowania.

– Poszukuje pani czegoś konkretnego? – Głos sprzedawcy zwrócił moją uwagę.

– Czegoś na urodziny dla znajomej. – Blondynka zerknęła na mnie przez ramię i poruszyła zabawnie brwiami.