– Najpopularniejszym prezentem są nieprzerwanie od kilku lat wibratory oraz sztuczne penisy. Mógłbym zaproponować też erotyczną bieliznę z najnowszej kolekcji. – Wyjął magazyn na blat i przewrócił kilka stron. – Do czarnych koronek dołączamy próbki feromonów.
– Myślałam raczej o kajdankach. – W głosie dziewczyny pobrzmiewało zadowolenie.
– Jakichś konkretnych?
– Widziałam w internecie takie z futerkiem. Jakie macie kolory? – Przechyliła głowę z zainteresowaniem.
– Zaraz coś dla pani przyniosę.
Poczułam wibracje. Wyjęłam telefon z torebki i przesunęłam kciukiem po ekranie. Kilka SMS-ów od Hazel zalało mi powiadomienia. Wystukiwałam paznokciami, odpisując na wiadomości, gdy usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi.
– Może te panią zainteresują. – Sprzedawca wrócił z kartonem i wyłożył na blat kilka egzemplarzy kajdanek. Podniósł wzrok na kogoś, kto stał za mną. – O, dobry wieczór, proszę pana.
– Masz moją przesyłkę, Asher? – Niski, nieco zachrypnięty głos sprawił, że natychmiast podniosłam głowę.