Krawiec
Vincent V. Severski — Kryminalne i sensacyjne

– Ludzie nie roz­róż­niają, więc…

– Hm – zamru­czał Nikola, ale dobrze wie­dział, co Jovan chce zro­bić. Nikt tak nie kochał del­fi­nów jak jego brat.

– Poje­dziemy popły­wać z nimi w Uvala Mogren – odparł. – Ostatni raz to było…

– Trzy lata temu w Tur­cji – wtrą­cił Nikola.

– Tak, w Kas… – Jovan pokrę­cił głową. – To było piękne. Butlo­nosy, ze dwa­dzie­ścia. Młode chciały się bawić. Pamię­tasz?

– Ty jesteś nie­źle poje­bany z tymi del­fi­nami – wtrą­cił Nikola, robiąc sobie kanapkę.

– Chodźmy, może jesz­cze tam są…

– Bra­ciszku, doro­śnij. – Nikola się uśmiech­nął. – Powin­ni­śmy dzi­siaj zmie­nić czipy i ode­słać pliki do cen­trali. Jeste­śmy już dwa dni spóź­nieni. Musisz być w dobrej for­mie. Pój­dziesz się bawić z del­fi­nami teraz, to wie­czo­rem będziesz nie do użytku.

Jovan poki­wał głową i odsta­wił kubek na stół.

– W sumie masz rację – rzu­cił bez prze­ko­na­nia. – Szkoda.

– Nie martw się. – Nikola pod­szedł do brata i poczo­chrał go po gęstej czu­pry­nie. – Na pewno zostaną dłu­żej i obie­cuję ci, że popły­wasz z nimi… jutro. – Przy­cią­gnął głowę Jovana do piersi. – Kocham cię, bra­ciszku.