Inspektor Samms… – i w tym miejscu urwał się nagrany komunikat, zakodowana wiadomość dla personelu, że wykryto zagrożenie i trwa alarm. Zamiast tego rozległ się głos prawdziwej osoby:
– W związku ze zdarzeniem naruszającym ochronę dworzec zostanie ewakuowany. Proszę skierować się do najbliższego wyjścia.
Miał góra trzy minuty, zanim przyjadą „psy”.
Stopy Rivera jakby same niosły go w stronę głównej hali, póki wciąż miał dość miejsca, by się poruszać. Ale wszędzie wokół ludzie wysiadali z pociągów, komunikaty spowodowały wstrzymanie podróży, które jeszcze się nie rozpoczęły, i bardzo niewiele brakowało do wybuchu paniki – w takich miejscach jak dworce kolejowe i lotniska zbiorowa panika zawsze czai się tuż pod powierzchnią. Często wspominany flegmatyczny spokój Brytyjczyków niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
Szum i trzaski z głośników.
– 002">Proszę spokojnie udać się do najbliższego wyjścia – rozległo się z głośników. – W tej chwili dworzec jest zamknięty.
– River?
– Spider?! – wrzasnął do guzika. – Ty kretynie, źle podałeś kolory!
– Co się tu, do diabła, dzieje? Tłumy wychodzą każdym…
– Biały T-shirt, niebieska koszula. Tak powiedziałeś.
– Nie, mówiłem niebieski T-shirt, biała…