Kulawe konie
Mick Herron — Kryminalne i sensacyjne

Wszystko rozsypało się po podłodze. Potrząsnął plecakiem. W kieszeniach nic nie było.

– Sprawdźcie go jeszcze raz.

– Jest czysty.

Inspektor Samms…

– Czy ktoś w końcu wyłączy to gówno?

Wychwycił nutę paniki we własnym głosie i zacisnął usta.

– Jest czysty. Sir.

…proszony o zgłoszenie się do…

River jeszcze raz potrząsnął plecakiem, jakby to był szczur, upuścił go.

…centrum dowodzenia…

Jeden z zadaniowców zaczął cicho i z przejęciem mówić coś do mikrofonu wpiętego w kołnierzyk.

River uświadomił sobie, że ktoś wpatruje się w niego przez okno czekającego pociągu. Zignorował tę kobietę i ruszył truchtem wzdłuż peronu.

– Sir?

Słychać w tym było pewien sarkazm.

Inspektor Samms proszony o zgłoszenie się do centrum dowodzenia.

Niebieska koszula, biały T-shirt, pomyślał River.

Biała koszula, niebieski T-shirt?

Przyspieszył kroku. Gdy dotarł do barierki na przejściu biletowym, policjant z BTP zrobił krok w jego stronę, ale River wyminął go w biegu, krzyknął nieskładnie jakieś polecenie i pognał ile sił w nogach z powrotem do głównej hali.