Kulawe konie
Mick Herron — Kryminalne i sensacyjne

Ale Rivera już nie było. Przeskoczył przez barierkę i był u szczytu najbliższych ruchomych schodów; zerwał zabezpieczającą je taśmę; zbiegał po zwykłych schodach, przeskakując po dwa stopnie naraz.

Na dole było upiornie pusto. Znów ten klimat z filmu SF.

Pociągi metra przejeżdżały przez nieczynne stacje bardzo powoli. River dotarł na opustoszały peron dokładnie w chwili, gdy pociąg wtaczał się na niego jak wielkie, ociężałe zwierzę z oczyma utkwionymi tylko w nim. A miał wiele oczu. River czuł je wszystkie na sobie, spojrzenia ludzi uwięzionych w brzuchu bestii; wpatrywali się w niego, gdy popatrzył wzdłuż peronu i zobaczył kogoś, kto właśnie pojawił się w wejściu na drugim końcu.

Biała koszula. Niebieski T-shirt.

River rzucił się biegiem.