Wiedział, że szykuje się coś dużego. Bomba w samolocie? Na pozór niemożliwe, ale przecież nie nierealne. A może zamach miał być bardziej bezpośredni? Niewiele trzeba, by na pokład przemycić coś, czym można by dźgnąć premiera w szyję. Wystarczy iść między rzędami, niby do kibla, i w odpowiednim miejscu zatoczyć się nagle w kierunku polityka. Jeden szybki cios i koniec.
Utykający mężczyzna uznał, że nie ma co gdybać. Za jakąś godzinę wszystkie media na świecie będą mówiły o tym, co dzieje się na pokładzie lotu PA202 z Warszawy do Toronto. Dowie się wówczas wszystkiego.
Uśmiechnięty, zepchnął ostatni kawałek śniegu i uznał, że czas na fajrant.
5:23. Opole, ul. Hubala
Agnieszka przełożyła myszkę na drugą stronę laptopa, po czym rozpoczęła poszukiwania czegokolwiek, co mogłoby okazać się przydatne. Dla techników informatycznych w wydziale ten sprzęt stanowiłby prawdziwą kopalnię wiedzy, ale ona miała ograniczony zasób narzędzi, bo jej wiedza komputerowa kończyła się na tym, jak nakręcić story na Instagram. Uznała, że zacznie od sprawdzenia historii w przeglądarce.